Znakowanie materiału - podstawa cyfrowej patomorfologii

Na przełomie ostatnich lat cyfryzacja  wdarła się do wielu dziedzin naszego życia prywatnego i zawodowego. W dobie pandemii COVID-19 większość z nas odkryła możliwości jakie daje digitalizacja, poznali je również najmłodsi w trakcie zdalnej nauki. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż wiele zalet digitalizacji i cyfryzacji znajduje swoje zastosowanie również patomorfologii. Na pewno większość z Państwa zastanawiała się kiedyś: 

Jak cyfryzacja wpływa na identyfikację próbek?
Dokąd zaprowadzi nas jej rozwój? 
Jakie oferuje korzyści?
A jakie są wymagania dla używanych przez nas systemów druku?

Cyfrowa patologia pomaga lekarzom patologom przeglądać, zarządzać, udostępniać, analizować i diagnozować materiał pacjenta poprzez ocenę zdigitalizowanych preparatów mikroskopowych. Aby proces ten przebiegał sprawnie, oprócz samego skanera szkiełek mikroskopowych, niezbędne są drukarki do kasetek i szkiełek, oraz odpowiednia architektura w postaci oprogramowania do zarządzania pracą jednostki. Podstawowym elementem pozwalającym na identyfikację materiału danego pacjenta jest jego identyfikator. Identyfikator ten nadawany jest zgodnie z regułami danej placówki i jest niezbędny w całym procesie diagnostycznym, czyli od momentu dostarczenia próbki do laboratorium, aż do momentu jego archiwizacji i ewentualnego wydania materiału do dalszych konsultacji. Identyfikator ten w trakcie całego procesu jest często rozbudowywany, bądź w odpowiedni sposób modyfikowany dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie wszystkich przypisanych do danego pacjenta kasetek, szkiełek mikroskopowych, niezależnie od ilości i typu wykonywanych/wykonanych badań. 
Aby umożliwić poprawne znakowanie kasetek i szkiełek mikroskopowych stosuje się różne metody nanoszenia kodów/ oznaczeń / numerów na dedykowane pole opisowe. Aktualnie najczęstszą metodą opisu szkiełka czy kasetki są różnego typu nadruki powstające dzięki zastosowaniu drukarek przeważnie zintegrowanych z systemem LIS umożlwiającym zarządzenie zakładem/ pracownią. 
Początki znakowania szkiełek, kasetek, czy bloczków parafinowych z doczepioną kartką z odpowiednim oznaczeniem,  to czasy w których za pomocą ołówka nadawano ręcznie numer, lub nawet pisano dane pacjenta. Do szkła z powodzeniem stosowano również rysik diamentowy, a z czasem markery wodoodporne oraz laboratoryjne. Znakowanie takie było proste i dostępne dla każdego. Do dziś jest ono bardzo powszechne, gdyż aspekty ekonomiczne tych metod nadal bardzo mocno decydują o dalszym ich stosowaniu. Nie jest to jednak metoda pozbawiona wad. Głównym jej problemem jest znaczne ryzyko popełnienia błędu. Każdy z nas dobrze wie, jak łatwo można pomylić pisaną odręcznie 7 z 1 czy 5 z 3. Takie prozaiczne omyłki w interpretacji skutkować mogą krytycznymi w skutkach błędami na dalszych etapach diagnostyki, dlatego też od kilkudziesięciu lat próbowano wyeliminować ryzyko błędów wynikających z pisma odręcznego. W tym celu stosowano zarówno systemy opierające się na grawerowaniu oznaczenia na specjalnie przygotowanych do tego celu szkiełkach kolorowym polem opisowym i czarną powierzchnią pozwalającą na uzyskanie nadruku. Jak również pierwsze „igłowe” drukarki do kasetek, oparte o nadruk termotransferowy, a później atramentowy. Były to oczywiście systemy bardzo drogie. Wymagały one równie drogich i często sprowadzanych na zamówienie materiałów eksploatacyjnych takich jak tusze, lampy UV, dedykowane szkiełka, czy kasetki histopatologiczne (w Polsce w tym okresie nadal większą popularnością cieszyły się bloczki parafinowe niż stasowane aktualnie kasetki histopatologiczne), dlatego też tylko nieliczna grupa zakładów i pracowni patomorfologii mogła pozwolić sobie na takie rozwiązania. Minusem stosowania znakowania atramentowego jest techniczny problem w postaci zasychającego tuszu w kartridżach, które wymagają ciągłej pielęgnacji. W przeciwnym wypadku  drukarka wymaga gruntownego czyszczenia i konserwacji. Alternatywą do powyższych systemów był i jest nadruk na etykietach. Oczywiście etykiety również stanowiły wyzwanie ponieważ, podobnie jak inne opisane metody znakowania, musiały być odporne na odczynniki stosowane w procesie, ale również same musiały być tak skonstruowane, aby w kontakcie z odczynnikami, temperaturą czy ciśnieniem nie ulec zniszczeniu czy nie odpaść od znakowanego nośnika w trakcie procesu. W związku z powyższym dość popularnym rozwiązaniem okazało się stosowanie specjalnych nitownic, które umożliwiały wtopienie etykiety w plastik kasetki. W przypadku szkiełek powszechną praktyką było dobieranie etykiet opartych na kleju odpornym na ksylen. Bardzo wiele z opisanych powyżej systemów wciąż jest powszechnie dostępna i cieszy się dużą popularnością. 

 

Nowa era w znakowaniu materiału 
A jakie systemy są dziś najpopularniejsze?
Wraz z rozwojem technologii oraz zwiększającymi się potrzebami użytkowników pierwotnie stosowane numery i oznaczenia z biegiem czasu zamieniały się w skomplikowane identyfikatory składające się z szeregu cyfr, liter, często nawet znaków specjalnych. Oprócz zapisu widocznego i identyfikowalnego dla ludzkiego oka zaczęto stosować rozbudowane kody (np. kody 2D), w których można było zawrzeć większą ilość informacji takich jak dane pracowni/zakładu wykonującego badanie, datę, czy typ badania. Kody te rozszerzyły również funkcjonalność identyfikatorów i umożliwiły skanowanie szkiełek i kasetek dzięki czemu aktualnie możliwa jest identyfikacja materiału na każdym lub wielu etapach procesu histopatologicznego. Wszystko to w połączeniu ze specjalistycznym oprogramowaniem klasy LIMS, specjalistycznymi  skanerami do szkiełek, rozwiązaniami dedykowanymi do telepatologii  wraz  z innymi urządzeniami biorącymi udział w procesie, stanowi dziś o nowoczesnej diagnostyce histopatologicznej.  
Potrzeba stosowania większej ilości danych w kodach wymusiła również na producentach drukarek stosowanie nowych technologii nadruku. Większa ilość danych wymagała bardziej skomplikowanych kodów, a co za tym idzie większej rozdzielczości drukarek. Należy pamiętać,  iż mimo potrzeby zapisu większej ilości danych, wielkość pola opisowego na szkiełku czy kasetce pozostała bez zmian, i jest mocno ograniczona wielkością samych materiałów zużywalnych. Zaczęto zatem szukać rozwiązań pozwalających na poprawę jakości samego nadruku. Z pomocą przyszedł druk laserowy. Ma on szczególne znaczenie w przypadku znakowania kasetek histopatologicznych. Nadruk ten możliwy jest w rozdzielczości 600 dpi co pozwala na bardzo precyzyjne i łatwe do odczytu przez rutynowo stosowane skanery wczytanie danych z kasetki. Nadruk laserowy jest też bardzo odpornym sposobem znakowania kasetek histopatologicznych.  Oznaczenie powstaje na zasadzie reakcji chemicznej pomiędzy światłoczułym dodatkiem do znakowania laserowego zawartym w kasetce a światłem emitowanym przez wiązkę lasera. Zniszczenie napisu na kasetce jest praktycznie nie możliwe bez zniszczenia samej kasetki.  
W przypadku szkiełek mikroskopowych najbardziej powszechną metodą znakowania jest nadruk w technice termotransferowej, ale i tu znacznie poprawione zostały parametry pracy drukarek. Aktualnie drukarki te mogą pracować w rozdzielczości 300 dpi lub nawet większej, dzięki czemu bardzo dobrze radzą sobie z kodami zawierającymi nawet bardzo dużą ilość znaków. Nie bez znaczenia jest też wielkość drukarek do szkiełek.  Nowoczesne drukarki są małe, wręcz kompaktowe, przez co można je umieścić bezpośrednio przy stanowisku do mikrotomowania. Dlaczego jest to takie ważne? Bezpośrednia lokalizacja drukarki do szkiełek przy mikrotomie pozwala wyeliminować kolejne błędy wynikające z przypadkowo złego sparowania skrawanego materiału z numerem na szkiełku, co mogło mieć miejsce w przypadku powszechnie niegdyś stosowanego systemu nadruku partiami. Małe wymiary drukarek pozwalają na prace „case by case” i nadruk szkiełek osobno dla każdego przypadku, bezpośrednio podczas pracy na mikrotomie, co skutecznie eliminuje ryzyko zastosowania szkiełka z błędnym numerem. 

A jaką drukarkę wybrać?
To podstawowe pytanie z jakim mierzą się osoby zarządzające pracownią/zakładem patomorfologii. Wszystko zależy od faktycznych potrzeb wynikających z ilości diagnozowanego materiału, ale nawet najmniejsze pracownie powinny rozważyć stosowanie automatycznych systemów znakujących. Zgodnie z wytycznymi PTP pracownie i zakłady patomorfologii powinny posiadać system informatyczny umożlwiający zarządzanie pracą jednostki. Szczegóły związane z wytycznymi zawarte zostały w dokumencie pt. "Standardy organizacyjne oraz standardy postępowania w patomorfologii. Wytyczne dla zakładów/pracowni patomorfologii" w rozdziale  10.  Niezależnie od dostawcy systemu informatycznego drukarki do szkiełek i kasetek działają przeważnie jak typowe urządzenia peryferyjne zatem podłączenie ich do systemu jest, co do zasady stosunkowo proste, aczkolwiek ze względu na różnorodność dostępnych rozwiązań informatycznych, warto przed zakupem drukarki skontaktować się z dostawcą systemów do znakowania i zweryfikować zakres wymaganych prac i ewentualnych kosztów. 

Nasza firma specjalizuje się w dostarczaniu dedykowanego wyposażenia zakładom i pracowniom patomorfologii, dlatego też w naszej gamie produktowej znajdą Państwo specjalistyczne drukarki do kasetek i szkiełek. 


Drukarki do kasetek
W naszym portfolio znajduje się kilka modeli drukarek laserowych, różniących się pojemnością kasetek. Drukarki laserowe charakteryzują się brakiem wymogu stosowania dodatkowych materiałów eksploatacyjnych jak np. lampy UV, taśma termotransferowa czy etykiety. Jedynym wymaganym materiałem eksploatacyjnym są kasetki dedykowane do nadruku laserowego, co czyni tą drukarkę stosunkowo tanim rozwiązaniem na przestrzeni lat stosowania. 

Drukarki do szkiełek 
W naszej ofercie znajduje się kilka typów drukarek do szkiełek
Jednym z najbardziej popularnych modeli jest drukarka Slidemate AS dostępna w wersji Basic i On Demand. Drukarka pracuje w technice nadruku termotransferowego i oprócz szkiełek do pracy potrzebuje jeszcze taśmy termotransferowej. W opisamym przypadku, rolka taśmy wystarcza na około 12 000 szkiełek
Drukarka w wersji Basic nie posiada wbudowanego skanera i oprogramowania zarządzającego treścią nadruku, dlatego polecamy ją użytkownikom posiadającym system typu LIS/LIMS, gdzie działa jak drukarka peryferyjna. 
W przypadku użytkowników nie posiadających jeszcze systemu LIS polecamy drukarkę On Demand, która posiada wbudowany skaner i pozwala  na przenoszenie danych z kasetki na szkiełko. Drukarka SlideMAte AS w wersji On Demand ma wbudowany system pozwalający na dowolne tworzenie napisów na szkiełku, konfigurowanie własnych szablonów czy ustawień dotyczących numerów.

Poniżej prezentujemy przykładowe nadruki wykonane na:
•    Drukarce laserowej do kasetek – FA TECH NOVA (fot. 1)
•    Drukarce termotrnsferowej do szkiełek – Epredia Slidemate AS On Demand (fot. 2)

Fot. 1.
Fot. 2.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcą Państwo wypróbować nasze systemy do znakowania materiałów:
Zapraszamy do kontaktu z naszymi przedstawicielami handlowymi, którzy mogą zaprezentować je u Państwa w pracowni 
Ponadto informujemy iż, istnieje możliwość:

  • zapoznania się z drukarkami w naszym laboratorium demonstracyjnym! 
  • przetestowania drukarek w postaci nieodpłatnego użyczenia jednostek demonstracyjnych na okres do 2 tygodni!
  • zorganizowania dla Państwa indywidualnego szkolenia z zakresu obsługi drukarek! 

Nasi przedstawiciele świadczą usługi w zakresie doradztwa sprzętu oraz w zakresie integracji drukarek z systemem do zarzadzania pracownią.

Serdecznie zapraszamy do współpracy 
 

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się wiecej Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Akceptuję